sobota, 26 maja 2012

Sobota

Tak- spotkanie na szczycie się nie odbyło. A ja tu takie starania poczyniłam:-). Zważywszy na zmianę pogody na bardziej mi odpowiadającą z niższą temperaturą mogłam się ubrać cieplej. Spodnie marki Wallis, w wielbłądzim kolorze. Bluzka F&F z cienkiej etaminki w pięknym kolorze fuksji, mocno kontrastującym ze spodniami. Ponieważ bluzka jest bardzo prześwitująca założyłam top , marki M&S w tym samym kolorze, który udało mi się znaleźć (podobnie jak bluzkę) w taniej odzieży. Wygodne buty z naturalnej skóry na maleńkiej koturnie.
Muszę korzystać i to chyba dosyć nieudolnie z manekina bo szczyt się nie odbył i samej sobie zdjęcie nie bardzo mi wyszło, wiec sory (manekinowi brakuje centymetrów w obwodach). Bluzka założona luźno trochę mnie irytowała więc związałam boki w węzełki:-)
i wydaje mi się ze było trochę lepiej. Jedyną biżuteria było moja blaszka ze srebra na której umieściłam swoje imie (niestety nie widać:).
Mam nadzieję AP, że może być? I dzisiaj zastosowałam podkład ( mój ukochany Hydraoptimal) bo fuksja bluzki bardzo uwydatniała moje czerwone policzki.

1 komentarz:

  1. E, no widziałam na żywo i masz u mnie 5+. :) Nie jest znowu ze mnie taka strzyga. Kocham fuksję. Bo to nie lalkowy róż, tylko rasowy kolor dla babek z charakterem - a tego raczej odmówić Pani nie można. ;)

    OdpowiedzUsuń