wtorek, 15 maja 2012

Warsztat

Wiem, to lekka przesada chcieć uszyć jedną kieckę a przygotowania jak do otwarcia szwalni:-)Jakoś zawsze tak mam (zresztą to samo potwierdza jedna ze zlotu czarownic....ale o tym potem) jak sobie coś wymarzę to najpierw zbieram całe mnóstwo informacji na temat, konsultuje z profesjonalistami, których często porostu mamy w swoim otoczeniu ( okazało się ze jedna z moich klientek ma szwalnię i do tego jest bardzo sympatyczna i pomocna). No a później szukam i tak, dzisiaj mam już overlock  Huskylock 901 odkupiony od sympatycznej Pani. Maszyna jak nowa sprawdzona i wyregulowana przez serwis (są jeszcze tacy sprzedawcy). Jakiś tydzień patrzyłam na to cudeńko i obchodziłam do koła w końcu była próba.............i wszystko zagrało. Więc dzianiny uważajcie nadchodzi szał.
Po podreperowaniu budżetu warsztatowego rozpoczęłam z wielką wytrwałością śledzenie wyprzedaży maszyn z likwidowanych szwalni. Oczywiście wiedziałam że potrzebna mi stebnówka na stole najlepiej do cięższych tkanin bo można przeszywać nimi lekkie skóry których pełno w sklepach z ciuchami.
I kończąc znalazłam Siruba L818F-H1 z wyprzedaży i jutro ma do mnie dotrzeć z Łodzi, czekam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz